Zawsze zaopatrywałam się w schab bez kości. Myślę, że to kwestia lenistwa, a może strach, że nie będę umiała przyrządzić mięsa z kością. Pewnego dnia zrobiła nam się ochota na tradycyjne schabowe, ale nie było schabu bez kości, więc wzięliśmy piękny kawałek z kością. Mój P. za pomocą tasaka posiekał na porcje schab. Metodą prób i błędów udało nam się doprawić mięso zgodnie z naszymi upodobaniami. Nie wiem czy to ...
czytaj więcej